To najgłębsze częściowe zaćmienie od 1999 roku. W Warszawie widać będzie przesłonięcie tarczy słonecznej o ok. 84%. Zjawisko rozpocznie się około godziny 19.15, a fazę maksymalną osiągnie o godz. 20.02 – tuż przed zachodem Słońca, który nastąpi o godz. 20.07.
Nasze obserwacje rozpoczniemy już o godz. 19.00. Z centrum miasta trudno dostrzec horyzont, zasłonięty przez wysokie budynki – dlatego wejdziemy na dach Centrum Nauki Kopernik. Zabierzemy ze sobą także teleskopy i ekspertów z Polskiego Towarzystwa Miłośników Astronomii.
Gdy zaćmione słońce zajdzie, zejdziemy na dół i poczekamy, aż ściemni się jeszcze bardziej. O godz. 21.00 zaczniemy wypatrywać Perseidów. Ich obserwacje są niezwykle proste – wystarczy położyć się na kocu lub leżaku i wpatrywać się w jak największy obszar nieba. Jak zwykle wygasimy iluminacje okolicznych obiektów i źródła jasnego światła. Zaprosimy ciekawych gości, pokażemy Wam meteoryty, będzie muzyka na żywo i foodtrucki.
Oczywiście, najwięcej widać tam, gdzie jest najciemniej, ale jeśli akurat będziesz w Warszawie, przyjdź do nas. Gwarantujemy niepowtarzalną atmosferę, która pojawia się, gdy robimy coś razem.
- Data i godzina: 12 sierpnia, godz. 19.00–00.00
- Miejsce: Zielony teren przy bulwarach i Planetarium Centrum Nauki Kopernik
- Wstęp: wolny
Noc spadających gwiazd przed Centrum Nauki Kopernik w 2018 roku zgromadziła kilka tysięcy warszawiaków przy wspólnym oglądaniu nieba.
Obserwacje Perseidów
Perseidy można dostrzec na niebie już pod koniec lipca. Maksimum tego roju ma jednak miejsce w nocy z 12 na 13 sierpnia, gdy Ziemia przedziera się przez chmurę drobin materii pozostawionych przez kometę Swift-Tuttle. W tym czasie można zobaczyć ich najwięcej.
W ciągu roku można obserwować meteory należące do różnych rojów, a także samotne, nieprzypisane do żadnego z nich. Perseidy są najpopularniejsze, ponieważ spadają latem, kiedy noce są ciepłe i chętniej wybieramy się w plener. Szansa na czyste, bezchmurne niebo również jest większa niż jesienią czy zimą, a duża liczebność roju zwiększa szansę zobaczenia „spadającej gwiazdy”. Obserwacje utrudniać może jedynie duża szybkość Perseidów. Osiągają one nawet 59 km/s. Wystarczy mrugnąć, by przegapić taki przelot.
Oczywiście, najwięcej widać tam, gdzie jest najciemniej. Jeśli możesz wybrać się na Mazury lub do jednego z parków ciemnego nieba (w Sudetach znajdziesz Izerski Park Ciemnego Nieba, a w Bieszczadach – Park Gwiezdnego Nieba „Bieszczady”), zrób to koniecznie. Możesz także poszukać mniej znanych przestrzeni. Zwróć uwagę na to, czy drzewa nie zasłaniają widnokręgu. Jeśli jednak akurat będziesz tej nocy w Warszawie, przyjdź do nas. Postaramy się, by i tu dało się coś dostrzec. Wyłączymy całą iluminację Centrum Nauki Kopernik, Planetarium, okolicznych mostów i innych jasnych obiektów. Same obserwacje są niezwykle proste – wystarczy położyć się na kocu lub leżaku i wpatrywać się w jak największy obszar nieba.