opracowała Patrycja Strzetelska z Działu Wystaw Centrum Nauki Kopernik
Od wielu lat Centrum Nauki Kopernik współpracuje z artystami, projektantami i twórcami działającymi na styku różnych dziedzin. „Fotopolichromia” i „Mydlane okno” są jednak czymś więcej niż efektem kolejnej współpracy. To przykłady sytuacji, w której jako instytucja sami coraz śmielej poruszamy się na pograniczu nauki i sztuki, wypracowując własny sposób działania w tym obszarze.
To właśnie ten styk wydaje się szczególnie inspirujący. Nauka i sztuka posługują się innymi metodami, ale u ich źródeł często znajduje się podobny impuls – ciekawość świata. Naukowiec próbuje zrozumieć rzeczywistość, artysta bada sposoby jej doświadczania. Spotkanie tych dwóch perspektyw pozwala nie tylko lepiej zrozumieć zjawiska, ale również głębiej ich doświadczyć.
To, co wyróżnia podejście Kopernika, to nie samo zainteresowanie obszarem art & science, lecz sposób, w jaki przekładamy je na tworzone obiekty. W przeciwieństwie do wielu projektów artystycznych inspirowanych nauką naszym punktem wyjścia pozostaje rzetelność. Eksponaty nie są metaforą zjawisk ani ich swobodną interpretacją. Interesuje nas moment, w którym naukowa precyzja prowadzi do zachwytu. Gdy rzetelnie pokazane zjawisko staje się źródłem doświadczenia estetycznego.
Bliskie jest nam myślenie twórców, którzy nie tyle opowiadają o zjawiskach, ile pozwalają ich doświadczyć. Przykładowo, praca Neda Kahna jest obecna w Koperniku od lat i stanowi ważny punkt odniesienia dla naszych własnych poszukiwań. W naszej kolekcji znajdują się również inne realizacje, które skłaniają bardziej do kontemplacji i zachwytu niż do szukania jednoznacznych odpowiedzi. Nie chodzi jednak o powielanie istniejących rozwiązań. Znacznie ważniejsze jest przejęcie sposobu myślenia: traktowania światła, ruchu, koloru czy materii nie tylko przez pryzmat naukowych wyjaśnień, lecz także jako źródła doświadczenia, zdziwienia i refleksji.
„Fotopolichromia” i „Mydlane okno” są próbą rozwijania właśnie takiego języka. Co istotne, należą do pierwszych eksponatów tego rodzaju stworzonych w całości własnymi siłami:
od koncepcji przez badania i prototypowanie po wykonanie w Kopernikowym warsztacie. Nie powstały jednak od zera. Oba projekty wyrastają z wieloletnich doświadczeń zespołu i wcześniejszych realizacji Centrum Nauki Kopernik. W świecie centrów nauki można znaleźć eksponaty wykorzystujące zarówno zjawiska optyczne, jak i błony mydlane. Nie interesowało nas jednak odtwarzanie funkcjonujących już rozwiązań. Każdy eksponat w Koperniku powstaje z myślą o konkretnej przestrzeni, określonym kontekście wystawy i bardzo specyficznej publiczności.
„Fotopolichromia” jest projektem autorskim. Choć folie polaryzacyjne są dobrze znanym materiałem stosowanym zarówno w nauce, jak i sztuce, interesowało nas stworzenie nowego sposobu ich wykorzystania. Punktem wyjścia nie było pokazanie samego materiału, lecz stworzenie doświadczenia, w którym przezroczyste obiekty oglądane przez układ filtrów polaryzacyjnych odsłaniają zaskakujący świat intensywnych barw i wzorów. Efekt bywa na tyle nieoczywisty, że sprawia niemal surrealistyczne wrażenie. W rezultacie powstał eksponat będący owocem wieloletnich eksperymentów zespołu Kopernika i autorskiego sposobu pracy z tym zjawiskiem. Co więcej, jako prototyp opracowaliśmy go już w kilku skalach, testując różne materiały i rozwiązania. Każda kolejna wersja pozwalała nam lepiej zrozumieć samo zjawisko. Niektóre obserwacje prowadziły do nowych pomysłów, inne wymagały zmiany wcześniejszych założeń. W tym sensie projekt postępował równolegle z procesem poznawania, a nie według z góry ustalonego scenariusza. Taką elastyczność daje nam sposób pracy badawczo-rozwojowej, w którym wyniki kolejnych eksperymentów nie zamykają procesu, lecz wyznaczają jego dalszy kierunek.
Podobnie jest z „Mydlanym oknem”. Bańki i błony mydlane od lat fascynują twórców eksponatów, nas także. Jednak tym razem chcieliśmy sprawdzić, jak daleko można rozwinąć ich potencjał wizualny. Interesowały nas kolorowe wiry i odbicia pojawiające się na powierzchni błony. Chcieliśmy stworzyć obiekt przypominający ogromne, żywe lustro, nieustannie reagujące na otoczenie i obecność zwiedzających.
Proces powstawania obu eksponatów nie przypominał klasycznego projektowania produktu. Punktem wyjścia było zjawisko, a kolejne prototypy służyły stopniowemu odkrywaniu możliwości wydobycia jego piękna. Projektowanie stawało się więc formą badań. W Koperniku testujemy kolejne wersje nie tylko w warsztacie czy pracowni, ale również z udziałem zwiedzających. Obserwujemy wpływ światła, przestrzeni, warunków wystawowych, a czasem nawet ruchu powietrza. Interesuje nas nie tylko to, czy eksponat działa, ale również to, jak jest odbierany i doświadczany.
Za tymi projektami stoi także specyficzny sposób współpracy. W jednym zespole spotykają się osoby zajmujące się badaniem zjawisk, projektowaniem doświadczeń, budowaniem obiektów, architekturą przestrzeni i pracą z publicznością. Każda z nich wnosi inną perspektywę. Jedni zastanawiają się, jak najwierniej pokazać dane zjawisko. Inni pytają, jak będzie ono odbierane, jak wpłynie na emocje zwiedzających i jaką historię opowie. To właśnie w takich zespołach rodzą się najciekawsze pomysły. Naukowa rzetelność nie konkuruje tu z estetyką, a projektowanie nie kończy się na rozwiązaniu problemu technicznego. Dzięki temu powstają eksponaty, które nie tylko pomagają zrozumieć świat, ale również go przeżyć. To właśnie w tym miejscu nauka spotyka się ze sztuką, a precyzja prowadzi do zachwytu.
Być może najciekawszym efektem tych projektów nie są same eksponaty, lecz kierunek, który dzięki nim zaczyna się wyraźniej rysować. Przez lata zapraszaliśmy do współpracy artystów i obserwowaliśmy, jak ich sposób myślenia otwiera nowe perspektywy patrzenia na naukę. Dziś coraz śmielej podejmujemy te poszukiwania również samodzielnie. Nie po to, by tworzyć dzieła sztuki w tradycyjnym rozumieniu tego słowa, ale by rozwijać własne sposoby opowiadania o świecie. Takie, które pozostają wierne naukowej precyzji, a jednocześnie zostawiają miejsce na doświadczenie, emocje i zachwyt.